Przeglądaj

Niezidentyfikowane


Przegladaj
 

Tytuł tematu

Powojenne zdjęcia Żydów polskich

Powiększ

Opis

Pijalnia wody w Krynicy, 1957. Od lewej: Józef Onyszkiewicz, Irena Onyszkiewicz, Zofia Jakubowicz [nazwisko wątpliwe – przyp. Darczyńcy], Zdzisław Kozieł, Jadwiga Orłowska, która ofiarowała zdjęcie, Henryk Jakubowicz [nazwisko wątpliwe – przyp. Darczyńcy]. Państwo Irena i Józef Onyszkiewiczowie – oboje stracili rodziców w getcie warszawskim. Sami przeżyli wojnę przy polskich rodzinach. Po wojnie pobrali się, zamieszkali w Łodzi przy ul. Kopcińskiego (tu p. Józef miał swój dom rodzinny – kamienicę). W późniejszym czasie przyjaźnili się z p. Jadwigą Orłowską, która przekazała zdjęcia. Państwo Onyszkiewiczowie mieli jedną córkę – Janinę zwaną: Nunek. Mieszkała z nimi gosposia Pola, którą traktowali jak członka swej rodziny. Pola miała najwięcej do powiedzenia w ich domu. Irena Onyszkiewicz wraz z córką „Nunkiem” w r. 1968 wyjechała do Danii (Pola przedtem wyszła w Łodzi za mąż i pozostała). Pozostał w Łodzi także P. Józef Onyszkiewicz, który żyje obecnie [w 1994 r. – red.] i ma ponad 80 lat. Z Kopenhagi Irena pisała listy do p. Orłowskiej; żaden z nich się nie zachował. „Nunek” chodziła do szkoły, później pracowała. Po kilku latach pobytu w Danii Irena zmarła, a „Nunek” wyszła za mąż. Prawdopodobnie mieszka w RPA. Skrót listu: ”Pozwolę sobie najpierw na krótki opis – wspomnienie moje z czasów okupacji hitlerowskiej, kiedy to jako nieletnia dziewczynka zmuszona byłam do pracy w fabryce po 11 godzin dziennie. W związku z tą moją pracą rano i wieczorem chodziłam ul. Stefana do i od tramwaju. Jedna strona ul. Stefana stanowiła getto i była ogrodzona wysokim kolczastym drutem i co kilka metrów stał żandarm w hełmie na głowie i trzymał pistolet, druga strona ul. Stefana była udostępniona do chodzenia do ul. Zgierskiej, do tramwaju. Od getta „wionął” przeraźliwy smutek, płacz i jęk ludzi tam przetrzymywanych i głodzonych. Jednego dnia, gdy wieczorem (godz. 1800 – 1900) wracałam z pracy do domu, na moich oczach rozszalała się strzelanina. Przez druty kolczaste uciekła młoda dziewczyna – Żydówka. Biegła od ul. Stefana na ul. Łagiewnicką krzycząc i straszliwie płacząc. Za Nią było 2-óch żandarmów z karabinami. Na ul. Łagiewnickiej płacz i krzyk uciekającej umilkł, ponieważ została zastrzelona. Czekałam tylko w którym momencie dopadną mnie. Uszłam cało, gdyż nie miałam na ubraniu przypiętej żółtej gwiazdy. Przepraszam, że tyle o tym piszę, ale wtedy przeżyłam straszliwy szok i obraz ten bez przerwy tkwi przed moimi oczyma. Nie mogłabym spokojnie opisywać późniejszych serdecznych i b. dobrych, wielkich przyjaźni z rodzinami żydowskimi, które miały miejsce na innej płaszczyźnie – po wojnie – i były bardzo pogodne i ciepłe”.

Słowa kluczowe

Kobieta, Mężczyzna, Okres powojenny, Rozrywka, Zdrowie

Osoby na zdjęciu

Józef Onyszkiewicz, Henryk Jakubowicz, Zofia Jakubowicz, Irena Onyszkiewicz, Zdzisław Kozieł, Jadwiga Orłowska

Znane informacje

Sygnatura zdjęcia: FS_1_0077_0002
Zespół: 1 – kolekcja „I ciągle widzę ich twarze”
Rok: 1957
Miasto: Krynica
Darczyńca: Jadwiga Orłowska
Prawa autorskie: Fundacja Shalom

Zdjęcia "dziś"

Brak zdjęć w galerii
 
Dodaj zdjęcie "Dziś"
 
 
Copyright © by Fundacja Shalom 2011
Projekt i realizacja: JMC.
Dofinansowano ze środków NInA

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X