Przeglądaj

Niezidentyfikowane


Przegladaj
 

Tytuł tematu

Przedwojenne zdjęcia Żydów polskich

Powiększ

Opis

Tu jest sporo żydowskich dzieci, w Urzędowie razem chodziliśmy do szkoły. Prawie wszyscy Żydzi mieszkali w rynku, mieli sklepy. Ja mieszkałam blisko (nadal mieszkam w tym samym miejscu), tak że z nimi latałam. U nas były śliwki, to przylatywałyśmy na pauzę, narwałyśmy w kieszenie - i do szkoły. Muszę to napisać, ponieważ do dziś mam ten smak w ustach, jak Elka Szajbrum częstowała mnie macą, a szczególnie pieczonym plackiem, o którym mówiła, że jest ze zmielonej macy, a był wilgotny i pyszny jak sernik doskonały. Gdy przyszli Niemcy i Żydzi musieli się kryć, po gorącą herbatę przychodził parę razy syn Lejzura. I wtedy płakaliśmy, bo naprawdę było żal marznących Żydów. A muszę wspomnieć, że Lejzur przed wojną miał piekarnię, bez zarzutu czystą. Ale głównie mi chodzi o chleb, jaki tam pieczono - takiego nie spotkałam do tej pory. Chleb pytlowy, sitkowy, mieszany, razowy. Przykro, bo wraz z Żydami przepadł ten pyszny chleb." Zofia Sobeł, Urzędów October 27,1927. Second grade of the public school in Urzedów. "There are quite a few Jewish children here - in Urzedów we went to school together. Almost all of the Jews lived on the market square, where they had stores. I lived close by (I still live in the same place), so I hung around with them. At home there were plum trees, so at recess we would come running up, gather them into our pockets, and then head back to school. I have to write that to this day I remember the taste when Elka. Szajbrum gave me matzah, and especially the baked cake that she told me was made of ground matzah, and how it was moist and delicious like an excellent sernik. "When the Germans came and the Jews had to go into hiding, Lejzur's son came a few times for hot tea. We would cry to think how cold they were. 'And I recall that before the War, Lejzur had a bakery, impeccably clean - but mostly I think of the bread, how it was baked there, how I've never seen any like it to this day. Brown bread, rye, mixed, whole-grain. It's a shame, for when the Jews were gone, that delicious bread went with them." Zdjęcie klasowe (II klasa szkoły powszechnej w Urzędowie). Na fotografii znajduje się wiele dzieci pochodzenia żydowskiego. Tożsamość osób widocznych na zdjęciu nie jest znana. Fotografia wykonana w dwudziestoleciu międzywojennym, dokładna data nieznana.

Słowa kluczowe

Dwudziestolecie międzywojenne, Dziecko, Edukacja, Zdjęcie grupowe, Zdjęcie klasowe, Życie codzienne, Szkoła

Znane informacje

Sygnatura zdjęcia: FS_1_0086_0001
Zespół: 1 – kolekcja „I ciągle widzę ich twarze”
Darczyńca: Zofia Soboł
Prawa autorskie: Fundacja Shalom

Zdjęcia "dziś"

Brak zdjęć w galerii
 
Dodaj zdjęcie "Dziś"
 
 
Copyright © by Fundacja Shalom 2011
Projekt i realizacja: JMC.
Dofinansowano ze środków NInA

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X